
Product Launch - inne podejście do sprzedaży
Opublikowano: 2010-05-13 19:39:00
Kilka miesięcy temu otrzymałem pytanie od klienta, który organizuje duże wydarzenie szkoleniowe.
Szkolenie z udziałem zagranicznej gwiazdy, kosztujące około 5000 zł.
Klient chciał zorganizować promocję tego eventu. Jego celem było pozyskanie 500 osób.
Jak przekonać człowieka (z grupy docelowej), by po przeczytaniu oferty w Internecie kupił usługę za 5000 zł?
Standardowe podejście do promocji w Internecie nie sprawdzi się. Zobacz część mojej odpowiedzi, w której sugeruję inne podejście do sprzedaży produktów lub usług.
---
W przypadku takich produktów najlepiej sprawdza się Product Launch
Formula.
PLF różni się od typowych metod promocji. Typowe metody polegają na
stworzeniu oferty (np. na stronie www) i skierowaniu do niej ruchu.
Niestety takie działanie daje tylko jedną szansę na przekonanie
potencjalnego klienta. Prospekt najczęściej czyta ofertę i zamyka
stronę, nie wracając do niej w przyszłości. To jasne, że nie miał
wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z ofertą i dogłębne
poznanie korzyści jakie daje produkt. Po drugie właściciel oferty
traci kontakt z prospektem i nie ma drugiej szansy, by udowodnić, że
to co sprzedaje jest warte swojej ceny.
PLF daje klientowi możliwość dogłębnego poznania każdej korzyści
produktu, ponieważ proces prezentacji i sprzedaży jest rozciągnięty
np. do 30 dni. W tym czasie zbijane są również najważniejsze obiekcje
klienta, przedstawione dowody typu case study itp.
Etapy PLF mogą wyglądać następująco:
1. Pozyskanie prospekta - celem jest uzyskanie stałego
kontaktu/namiarów potencjalnego klienta, zwykle prospekt zostawia imię
i email na stronie www. W tym wypadku proponowałbym stworzenie
porządnej zachęty, by zmobilizować odwiedzających stronę do
zostawiania swoich danych w zamian za dostęp do wartościowej treści.
W tej fazie zamiast kierować do oferty, z której większość i tak nie
skorzysta, stawia się na pozyskanie kontaktu, z którego można potem
zrobić wielokrotny użytek.
Do tego celu używa się zaawansowanych autoresponderów, takich jak
GetResponse.com - programów do automatycznego zarządzania dużymi
listami adresowymi. Oczywiście intensywnie reklamujemy stronę. Dzięki
darmowym, wartościowym materiałom ludzie polecają znajomym zapisanie
się na naszą listę.
2. Budowanie relacji z prospektem - w tym celu cyklicznie daje się mu
wartościowe dla niego materiały - artykuły, poradniki, fragmenty
szkoleń. Budujemy też społeczność wokół wydarzenia, pozwalając na
komentarze i odpowiadając na wszystkie pytania.
3. Zapowiedź wydarzenia (dnia sprzedaży, a nie szkolenia) - dzień
sprzedaży należy zapowiedzieć np. na 30 dni przed. Wtedy mamy czas na
pełne zaprezentowanie produktu. Dzień sprzedaży ma być dla naszej
społeczności wielkim wydarzeniem, podczas którego tylko wybrani (500)
będą mogli dostać się na to fantastyczne szkolenie.
4. Prezentacja produktu - dalej za pomocą wartościowych dla
potencjalnego klienta, darmowych materiałów pokazujemy korzyści,
nawiązując do wydarzenia, jakim jest dzień sprzedaży, w którym można
je wszystkie uzyskać (dostając się na szkolenie). W tym czasie
kontaktujemy się z listą adresową prospektów wiele razy, dając im coś
wartościowego, co jednocześnie zdradza zalety szkolenia, które chcemy
sprzedać. Np. pokazujemy jeden ze sposobów zarządzania czasem lub
rzucenie palenia czy innego nałogu - umiejętność, która przeniesie
naszego przyszłego klienta o krok dalej i sprawi, że będzie chciał
więcej. Powtarzamy to kilkukrotnie. Kontaktując się zbijamy również
obiekcje - np. cenę, udowadniając, że ta inwestycja zwróci się np. po
miesiącu - najlepiej na żywym ludzkim przykładzie.
Im bliżej sprzedaży (Launch Day) tym częściej odzywamy się do
prospektów i więcej mówimy o szkoleniu (ale zawsze w ciekawy i
wartościowy sposób).
5. Dzień sprzedaży - wtedy kierujemy naszą masę prospektów na ofertę.
Jeśli dobrze poprowadziliśmy poprzednie etapy, to klienci nie czytają
nawet oferty, bo są już przekonani, a nawet mają wrażenie, że to tak
wspaniały produkt, że muszą się spieszyć z zamówieniem, by zdążyć
przed innymi.
6. Faza Post-Launch - bardzo ważna - wysyłamy mailingi, nakręcając
odliczanie do ostatniego sprzedanego miejsca np. "śpiesz się zostało
20 miejsc i dzisiaj po południu zamkniemy dostęp"
---
To podejście jest powszechne na Zachodzie. Stosuje je prawie każdy bardziej znany marketer internetowy.
Cała zabawa polega na rozciągnięciu oferty z jednej czy wielu stron/ekranów monitora do kilkudziesięciu dni. Nasi klienci mają wtedy sporo czasu na "przetrawienie" naszego produktu.
Autor: admin