archiwum informacji
polecamy
| www.antygen.pl Pozycjonowanie |
| reklama jelenia góra reklama w jeleniej górze, reklamy … |
| katalog kanałów rss nowości, kanały rss, archiwum newsów www.web-news.eu |
| Meble biurowe Meble dla Twojego biura |
| lampy stojące Lampy i oświetlenie |
dodaj kanal rss
Jak prezentować wiedzę by ludzie chcieli ją oglądać
Łatwość z jaką przychodzi amatorom nagranie filmu oraz umieszczenie go w sieci, zachęciła wiele firm do tworzenia regularnie pojawiających się materiałów video oraz nazywania ich zbiorów telewizją internetową. Z punktu widzenia użytkownika to naprawdę miłe, że może sobie specjalistę obejrzeć i posłuchać. Nie musi wiedzy przyswajać poprzez czytanie, a ponadto niejednokrotnie ma szansę zobaczyć umiejętności o których mowa, zaprezentowane na ekranie przez samego prezentującego.
Czasami jednak wolelibyśmy specjalisty nie zobaczyć i nie usłyszeć. Jeżeli już zobaczyć, to na zdjęciu, najlepiej miniaturce przy artykule. Przynajmniej nie wiedzielibyśmy, że specjalista sepleni, jąka się i uważa, że chodzenie do dentysty to głupia fanaberia.
Wraz z rozwojem technologii chyba zapomnieliśmy, że w pierwszej kolejności oceniamy wzrokiem. W artykule pisanym, oprócz dołączonych ilustracji, oceniamy głównie treść. W materiale video, w pierwszej kolejności osobę, która tę treść przekazuje. Jeżeli z jakichś względów osoba ta nie budzi naszego zaufania, w wątpliwość poddamy wszystko co powie. W praktyce zatem trudniej jest skutecznie przekazać wiedzę poprzez film niż w sposób tradycyjny.
Jakie błędy najczęściej popełniają video-specjaliści?
Wstęp. Większość prezenterów wiedzy w internecie zakłada, że aby przejść do sedna problemu, należy zacząć od wstępu. Bzdura. Oglądający jest najbardziej skupiony na początku i końcu przekazu. Wstęp, do tego pozbawiony merytoryki, to strzelanie sobie w stopę i najlepsza droga do zdobycia wizerunku nudziarza.
3 minuty. Taką długość materiału jest w stanie przyjąć przeciętny internauta. Dłuższe filmy mają gorszą oglądalność i niewielu użytkowników wytrzymuje do końca.
Wada wymowy. Specjalista – prezenter jest osobą która przekazuje treść. Jeżeli ma wadę wymowy, siłą rzeczy jego przekaz jest zniekształcony. To tak, jakby ktoś próbował czytać artykuł na częściowo popsutym monitorze. Drobna wada jest jak mucha przechadzająca się po ekranie, po prostu rozprasza uwagę. Silna – dyskwalifikuje.
Czytanie. Występujący przed kamerą często myślą, że dzięki swojej przebiegłości przechytrzą odbiorcę i przyklejając sobie kartkę z tym, co chcą powiedzieć, tuż pod obiektywem kamery, sprawią wrażenie profesjonalistów, którzy mówią bez zająknięcia. Błąd. Każdy średnio rozgarnięty widz rozpozna „czytacza”. Język pisany różni się od mówionego.
Połykanie kija. Często występuje razem z czytaniem. Nienaturalnie naprężona pozycja prezentującego, oraz zupełny zanik gestykulacji. Spowodowane najczęściej zdenerwowaniem oraz skupieniem się na bezbłędnym przeczytaniu wszystkiego, co jest na kartce.
Gadająca głowa. Nawet najpiękniej wyglądająca, mówiąca przez 3 minuty może się znudzić. Jeżeli specjalista marketingu opowiada o super produkcie, to widz chce ten produkt zobaczyć. Jeżeli nie mamy produktu w danej chwili pod ręką, można wmontować jego zdjęcia w materiał w postprodukcji.
Ruch. Nieruchoma głowa, oczy wpatrzone w obiektyw i żadnego ruchu. Ani kamery, ani mówiącego. Tak wygląda wiele materiałów video. Gwarantuję, że nikt z nich nic nie zapamięta, oprócz tego, że były nudne. Zmiana położenia ciała przyciąga uwagę oglądającego. Oczywiście, bez przesady, nie trzeba wywoływać u siebie drgawek. Jeżeli kamera jest na statywie i nikt jej nie obsługuje – dobrze jest ustawić szerszy kadr, żeby dać sobie więcej swobody.
Wygląd. Na co dzień nie spotykamy samych pięknych i schludnie ubranych ludzi, dlatego nie należy z tym przesadzać – prezenter – specjalista nie musi być misską ani misterem. Jednak wyjątkowo niezadbanym ludziom po prostu nie ufamy. Specjalista, który nie lubi dbać o swój wygląd może napisać świetną książkę, oraz udzielać wywiadów w radiu. Nie wszyscy muszą występować przed kamerą.
Spójność. O metodach radzenia sobie ze stresem nie może w materiale video opowiadać człowiek, po którym widać, że ma nerwicę. Nie trzeba być mistrzem olimpijskim, żeby wytrenować mistrza olimpijskiego, ale jeżeli mistrz ma być najlepszym na świecie pływakiem, jego trener nie może bać się wody.
Pasja. Element absolutnie najważniejszy, który rozświetli najgorszy materiał video, bo pasjonatom wybacza się najwięcej.
Stop. More to come. Póki co, pasjonujących materiałów z pasjonatami przed i za kamerą!
źródło: Jak prezentować wiedzę by ludzie chcieli ją oglądać